sobota, 5 kwietnia 2014

Veronica Roth: Niezgodna


Wyobraźcie sobie nóż – duży, mocny, stalowy, wojskowy. Nóż, jakich było już wiele, ale, mimo wszystko, bardzo przydatny, niezawodny, trwały. Doskonale skonstruowany. To są ‘’Igrzyska śmierci’’. Nie oryginalne, ale mimo wszystko zrobione tak, że budzą absolutny zachwyt. Wiecie jak przy tym wygląda ‘’Niezgodna’’? Cóż, prawdę powiedziawszy, jak aluminiowa łyżka. Stara, trącąca myszką – dużo lżejsza, ale dużo mniej przydatna łycha. Co prawda, zarówno nóż i łyżka są w życiu bardzo przydatne, ale jeśli ktoś wytłumaczy mi, skąd biorą się ludzie którzy wolą łyżkę od noża, to będę pod wrażenie. Już ‘’Igrzyska śmierci’’ były lekkie, łatwe i przyjemne – idealny, niewymagający, nastawiony na rozrywkę bestseller jakich wiele. ‘’Niezgodna’’ jest dokładnie tym samym, lecz wszystkie elementy, które mogłyby stanowić jakieś wyzwanie zabrała i zamieniła na bezbarwną, bezkształtną i bezwonną papkę dla idiotów, bo tym właśnie jest książka Veroniki Roth – ‘’Igrzyskami śmierci’’ dla kretynów.

Na początku wydawało mi się, iż jest to powieść napisana dla pieniędzy – i poniekąd tak jest na pewno – ale po przeczytaniu doszedłem do wniosku, że to raczej taki wybryk dla zabawy, niż chęć obłowienia się. Ta książka jest tak niepoważna jak to tylko jest możliwe przy mówieniu o śmierci ludzi. To jak zabawa w piaskownicy – wyżej wymienioną bezpieczną łychą, która co prawda przyniesie chwilę rozrywki, ale nic poza tym. Autorka nawet nie stara się ubrać tego w grozę – po prostu bezmyślnie wrzuca bohaterów w swoje absurdalnie proste wizje i miota nimi tworząc coś na kształt historii. Świat wykreowany przez autorkę nie ma żadnych podstaw oprócz oparcia go o ‘’wojnę’’ sprzed lat – identyczną jak w ‘’Igrzyskach śmierci’’, ale zupełnie zignorowaną (patrz: akapit 1, ostatnie zdanie), prawdopodobnie przez to, że czytelnicy mogliby jej nie zrozumieć.

Zdziwiłem się klimatem powieści. Książka zaczyna się w momencie w którym jest szaro i biednie. Bardzo zaskakujący był fakt, że gdy bohaterka opuszcza dom nie ląduje w biednym Dystrykcie 12 ale w poświęcającym się Altruizmie. Podobieństwa bardzo rzucają się w oczy. Ciągle zastanawiam się, czy autorka spała na zajęciach z kreatywnego pisania, bo kreatywności nie ma tu za grosz, jakby czytając ‘’Igrzyska śmierci’’ rzekła – chcę napisać tę książkę, ale żeby zrozumiały ją nawet niezbyt rozgarnięci czytelnicy – i napisała niemal dokładnie to samo, spłycając do roli nieznaczących szczegółów wszystko, co w ‘’Igrzyskach…’’ miało jakąś wartość.

Fakt, że autorka miała podczas premiery swojej pierwszej książki dwadzieścia dwa lata jest imponujący tylko pod tym względem, iż w tak młodym wieku osiągnęła tak wielką popularność – i pod żadnym innym. Mam wrażenie, że niektórym ta książka tak bardzo się podoba, bo napawa ich optymizmem fakt, że jeśli taki gniot jest popularny, to może i ich wypociny kiedyś będą. Kiedyś bym to wyśmiał, bo wówczas myślałem, że tylko dobre książki osiągają popularność, ale zbyt długo czytam by się łudzić. Jak widać teraz najgorsze, najprostsze i najłatwiej przyswajalne gnioty dla idiotów są najbardziej rozchwytywane. Ta książka to przykład literackiego Fast foodu. Gdyby czekała nas jako ludzkość dobra przyszłość, za sto lat, gdy zobaczą co czytaliśmy, nazwą nas zakałą ludzkości, a jeśli nie, będą pod wrażeniem naszej inteligencji, i to napawa mnie strachem.

Jeśli kiedyś przeczytam kontynuację, to tylko w oryginale. Zdanie ‘’Huk taki, że bolą mnie uszy’’* wywołało u mnie niedowierzanie. Ktoś naprawdę stwierdził, że takie zdanie brzmi dobrze? To nie jest możliwe, i jest to kolejny przykład tego, iż jest to książka dla niezbyt wymagających czytelników – prostota jaką porażają niektóre fragmenty jest wręcz odrażająca. Zdań takich jak wyżej wymienione w całej książce było mnóstwo. Literatura dla wielu stanowi teraz tylko i wyłącznie rozrywkę – nie neguję tego, dla mnie często także – ale jako że nadal jest to literatura rozrywka płynąca z niej powinna mieć jaką wartość – ‘’Niezgodna’’ jest zupełnie bezwartościowa. Prosta, płytka, żałośnie głupia, absurdalnie kretyńska.  Wkroczyliśmy w etap, gdy literatura dorównała programom takim jak ‘’Dlaczego ja?’’.

Zalety? Cóż – Cztery. Nie, nie że aż cztery zalety – nie bądźmy aż takimi optymistami. Jeden z bohaterów ma pseudonim Cztery i jest koszmary. Tak, jest tylko jeden, zatem za jego sprawą nie ma tu miłosnego trójkąta, z czego jestem bardzo zadowolony. Co prawda chłopak zachowuje się jakby miał rozdwojenie jaźni i raz jest Galem a raz Peetą, ale nadal jest jeden, i choć wyprany z oryginalności to z racji tego iż jest w ogóle nie powoduje emocjonalnego rozdarcia tej szarej masy jaką jest Tris na małe, rozmemłane miłością kawałeczki. Sama Tris także jest poniekąd zaletą – stara się jak może, by być dobrą bohaterką w stylu Katniss Everdeen. Co prawda jej nie wychodzi, ale stara się, więc jej płytkie, urywane przemyślenia nie rzucają się w oczy.

Mógłbym tak w nieskończoność. Ta książka nie jest jedną z gorszych jaką przeczytałem, ale jedną z najbardziej przygnębiających na pewno – i nie mówię tu o fabule, ale o jej istnieniu samej w sobie. Serio, są ludzie, którzy uważają ‘’Niezgodną’’ za lepszą książkę niż ‘’Igrzyska śmierci’’? Mam ochotę wstawić tu obrazek ‘’I don’t want to live on this planet anymore’’. Jeszcze przed przeczytaniem nawet podobało mi się to, iż autorka jest w połowie Polką, udowadnia to bowiem, że mając polskie korzenie także można osiągnąć sukces, teraz jednak nie jestem przekonany co do tego, czy jest się czym szczycić, bo co z tego sukcesu, jeśli polega on na zerżnięciu lekkiego, łatwego i prostego pomysłu i spotęgowanie tych cech do maksimum tworząc pulpę dla kretynów? Książki, z całego serca, nie polecam. Szkoda czasu.

Tytuł: Niezgodna
Autor: Veronica Roth
Część: I
Okładka: miękka
Stron: 349
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 3,5/10


Cytat: Niezgodna, str. 62, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2011

7 komentarzy:

  1. Mi książka się spodobała bardziej niż Tobie i nie mogę się doczekać aż pójdę na ekranizację do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i teraz, przez Ciebie, mam ochotę przeczytać, żeby sprawdzić, co w niej jest takiego złego :P
    Ciekawe, jak wyszedł film?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytać można, ale jeśli już, to radzę spróbować z oryginałem, bo nasze tłumaczenie wydaje się być fatalne.
      A filmu jeszcze nie widziałem, ale z tego co widzę po trailerach szału brak.

      Usuń
  3. "Bo tym właśnie jest książka Veroniki Roth – ‘’Igrzyskami śmierci’’ dla kretynów." - stuprocentowo się zgadzam ^^ Miałam ten "zaszczyt" przeczytania "Niezgodnej" i nie mogłam wyjść z podziwu - jak można było napisać tak beznadziejną pod każdym względem powieść? Tak więc pod Twoją opinią podpisuję się obiema rękami, ta ksiązka była jedną z gorszych, jakie miałam okazję przeczytać. Gniot dla niewymagających nastolatek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam ani "Niezgodnej" ani "Igrzysk śmierci". Ani jednego, ani drugiego dzieła nie mam zamiaru czytać. A Twoja recenzja tylko mnie przekonała, żebym nie zmieniała zdania, bo zwyczajnie nie warto.
    I rozśmieszył mnie fragment o zaletach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, że każdy może wyrazić swoja opinię, dlatego nie krytykuję Twojej wypowiedzi, ale mam zamiar także wypowiedzieć się sama. Przyznaję, książka niezbyt wymagająca, sama przeczytałam ja w kilka godzin, jednak uważam, że nie można powiedzieć, iż jest ona bezwartościowa. Myślę, że po zastanowieniu się można realia tej książki przenieść na realia dzisiejsze i zastanowić się nad tym, co próbują wbić nam do głów władze. Czy próba zaszufladkowania i zaszeregowania, pozbawienia unikalności każdego człowieka jest możliwa tylko w książce? Czy życie jest rzeczywiście czarno-szaro-niebiesko-biało-czerwone? Czy podążanie jedną z wyznaczonych przez władze dróg to odnajdywanie własnego sposobu na życie? Myślę, że nad tym, po przeczytaniu tej książki, trzeba się zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to samo proponują ''Igrzyska śmierci''! Więc po co ''Niezgodna''? Żeby czytać jak cudownie jest nie być szarą myszą i poskakać z pociągów? No błagam!

      Usuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...