poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Być może zapowiedzi #2 - czyli co chcę, ale nie mogę!

Tradycyjne zapowiedzi, które każdy przy nawet odrobinie chęci można znaleźć w internecie, już nam nie wystarczają, zatem wychodzimy z inicjatywą, którą sami chcielibyśmy gdzieś ujrzeć - zapowiedzi książek, które są odległe i daleko, ale fascynują równie mocno, co te, które wychodzą za miesiąc lub dwa.
Cykl ten będzie poświęcony książkom, najczęściej zagranicznym, które kuszą, ale których data wydania jest daleka od ideału (w domyśle: już!) a o których w naszym kraju być może nigdy nie usłyszymy (a może za prawą tego posta... kto wie :D).
Nie przedłużając: zapraszam!

Heir of Fire 

 (opis nie przetłumaczony, gdyż tom 2 jeszcze nie przeczytany)

To chyba jedyny przypadek w tej serii, gdzie ta okładka ''pełna kolorów'' wydaje się ładniejsza niż ta z białym tłem.

Lost and broken, Celaena Sardothien’s only thought is to avenge the savage death of her dearest friend: as the King of Adarlan’s Assassin, she is bound to serve this tyrant, but he will pay for what he did. Any hope Celaena has of destroying the king lies in answers to be found in Wendlyn. Sacrificing his future, Chaol, the Captain of the King’s Guard, has sent Celaena there to protect her, but her darkest demons lay in that same place. If she can overcome them, she will be Adarlan’s biggest threat – and his own toughest enemy.

While Celaena learns of her true destiny, and the eyes of Erilea are on Wendlyn, a brutal and beastly force is preparing to take to the skies. Will Celaena find the strength not only to win her own battles, but to fight a war that could pit her loyalties to her own people against those she has grown to love?


The Dream Thieves, Blue Lily, Lily Blue

Po lewej tom drugi, po prawej okładka (cudowna!!) tomu trzeciego.


Teraz, gdy linie w Cabeswater zostały obudzone, nic dla Ronana, Ganseya i Blue nie będzie takie samo.

Ronan coraz bardziej zagłębia się w swoje sny, a jego sny co raz bardziej odbijają się na jego życiu.

Niestety są ludzie, którzy szukają tych samych kawałków zagadki, które Gansey już odnalazł...

4 komentarze:

  1. Czy ja wiem... Musiałabym coś więcej o nich przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  2. "The Dream Thieves" to chyba jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku, bo, z tego co się dowiadywałam, ma być już na jesień. I zgadzam się, okładka "Blue Lily, Lily Blue" jest magiczna, zresztą, wszystkie z tej trylogii takie są. c;
    A co do pierwszej książki wypowiadać się nie będę, bo pierwsza część dopiero przede mną, ale może już niedługo... ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. E, tego to się raczej doczekacie, a książki Mass, sądząc po prędkości wydawania kolejnych tomów, raczej prędzej niż później.;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka "Blue Lily..." jest cudowna, ale po niedawno przeczytanym "Królu Kruków" wiem, że przeczytam kontynuację tylko wtedy kiedy sama wpadnie mi w ręce...
    Co do książek Maas - KOCHAM. Ta seria stała się jedną z moich ulubionych! A co do okładek - obie mi się podobają, z tym, że pierwsza (bardziej zielona) aż krzyczy "FANTASTYKA!!!" a ta druga jest bardziej taka surowa, stonowana... Też mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...