sobota, 9 listopada 2013

Scott Mariani: Tajemnica alchemika



Jest to kryminał, który kupiłam, ze względu na okładkę i niską cenę. Chciałam spróbować czy okładka zdobi książkę. I czy powiedzenie ,,książki nie wybiera się po okładce’’ jest słuszne. W moim przypadku jak zwykle, bo większość książek, które mam są wybierane ze względu na okładkę się nie pomyliłam. Z zakupu jestem zadowolona, bo książka odbiega gatunkowo od tych które zazwyczaj czytam. To była dla mnie nowość, ponieważ kryminały tylko i wyłącznie oglądam. Po przeczytaniu mogę spokojnie sięgnąć po inną książkę kryminalną.

Jak zaczęłam od okładki więc powiem coś o niej. Jest pomarańczowa. Na pierwszym planie ukazuje się białymi literami napisany tytuł i autor. Na drugim planie na dolnej części okładki są kamienice. Jedna z nich płonie. Budynek zajmuje się ogniem, cały dach, poddasze …
Na górnej części okładki leży pióro i kałamarz, które stoi na pergaminie. Pergamin jest bardzo stary. Są to główne elementy tej książki.

Akcja rozgrywa się w Langwedocji. Gdzie  Ben, który ratował dzieci z rąk  porywaczy dostaje zlecenie od pewnego człowieka. Ma za zadanie odszukać pewny rękopis, w którym jest zawarta największa tajemnica alchemiczna.Od niego zależy życie małej dziewczynki. Rękopis przepadł lata temu, a znalezienie jego graniczy z cudem.

W książce są opisane miejsca, w których Ben się znajdował. Opisy krajobrazów i zabytków. A ponadto można się dowiedzieć co to jest alchemia. Jak ta nauka jest traktowana, oraz różne ciekawostki dotyczące alchemii. Jak w słowie od autora jest napisane sprawy i historia alchemii są oparte na faktach. Książka staje się ciekawsze, bo to nie jest tylko i wyłącznie fikcja literacka.  Jak w  każdej książce jest wątek miłosny, który na szczęście, nie jest wątkiem głównym i szybko się kończy, choć czy na pewno?


Książkę miło się czyta, choć jest napisana w sposób chaotyczny. Co było konieczne do rozwoju wydarzeń. Fabuła jest ciekawie napisana i wciąga. Są w niej listy i stare księgi. Jest spokojna, czasem jest akcja i rozlewa się krew. Tajemnica, która wymaga ogromnego wytrwania. Czasem daje dreszczyk emocji. 

Auror: Scott Mariani
Tytuł: Tajemnica alchemika
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Stron: 370
Ocena: 6/10

1 komentarz:

  1. Chyba powinnam przyjrzeć się jej bliżej :-) Dobry kryminał nie jest zły :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...