środa, 25 września 2013

Stos 19, czyli sklonowane żyrafy kontratakują!


Zamysł był taki, by w stosiku ułożyć je wszystkie w jeden wielki stos, ale okazało się, że za dużo tego. Patrząc na to zdjęcie powinienem powiedzieć: zdecydowanie dość zakupów w tym roku, ale kogo ja będę oszukiwał? Niech tylko wypłata przyjdzie! Muszę sobie jeszcze dokupić kilka kontynuacji, a także powieści, które chce mieć teraz ''bo tak'' ale cóż poradzić. 


Na szczęście nie wszystko z tego kolosa to zakupy - jest także kilka książek wygranych i jedna biblioteczna (Berek) którą czytam obecnie, lecz która nie wzbudza we mnie żadnych emocji. Zwyciężone książki to Pieczęć ognia, Klątwa opali, Nevermore, Gone: Światło oraz Sekretny układ. Książki Kitterdge bardzo mnie kuszą, niestety prawdopodobnie będą musiały odstać swoje na półeczce. Do tego zakupiłem potężnego Conana, który był tani, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę jego gabaryty, oraz powieść graficzną Gra o tron, a raczej pierwszy z sześciu zeszytów.


Cień wiatru to wyczekana perełka. Kupiona w księgarni, w której pracuję. Do tego trzy książki pod powieścią Zafóna, które są efektem dawnych, przypadkowych promocji, oraz dwie ponad, które są cudowne! Książkę Conrada mam już za sobą i bardzo mi się podobała, natomiast Biesy jeszcze przede mną, choć widząc jakie książki są w tej serii szykuje się coś wspaniałego!


Angelfall w zasadzie mnie nie kusi, bo spodziewam się tak romansidła, ale wiele opinii twierdzi, że jest super, toteż chwyciłem. Hodder ma cudną okładkę, teraz muszę tylko dorwać dwa poprzednie tomy. Dziewczyna w stalowym gorsecie to był absolutny must have. Do tego Grzędowicz z cudną okładką,  Droga, którą bardzo chciałem przeczytać oraz Gra Endera, która skusiła mnie głównie swoją ekranizacją.


Uczta wyobraźni! A w niej same wspaniałości. Paragraf 22 to efekt impulsu w mojej księgarni. Ghostwriter i Bezcenny to efekt promocji. 


Kroniki Ellie 3 to był kolejny, absolutny must have. Bardzo lubię serię Jutro, więc i za tę książkę wezmę się niebawem, mam nadzieję. Życie po śmierci to trochę impuls, bo musiałem dobrać coś do darmowej przesyłki. Gra o tron i filozofia to bardzo interesująca mnie książka, zwłaszcza, że Harry Potter z tej serii był bardzo fajny. Do tego Enklawa kupiona w mojej księgarni za kilka złotych, cieniutki Bolano, Sekret Julii i Przez bezmiar nocy kupione tylko dlatego, że mam pierwsze tomy. No i Trainspotting, niestety w wydaniu kieszonkowym. Do tego Ellis, ale najpierw muszę wziąć jego najsłynniejszą książkę, a na tę przyjdzie jeszcze czas.


Świat Jonesa, czyli tytuł zbyt lśniący żeby przeczytać, to chęć poznania tego autora, o którym słyszałem niewiarygodnie dobre rzeczy. Eona to wynik promocji w Matrasie, a te brązowe książeczki to lektury z Biedronki, z którymi mam nadzieję kiedyś się zapoznam. Dzieło wieńczy potężne Starcie królów które krzyczy i ryczy, żeby je wziąć i przeczytać, bo wspaniałe i boskie, ale na razie musi poczekać, choć nie prędko.

15 komentarzy:

  1. Ha ha też zawsze tłumaczę sobie, że ten zakup to musiał być "must have" i na tym się kończy xD Zazwyczaj takich "must have" mam z 10 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista zakupów, czyli książek, które muszę mieć, wynosi obecnie 35... a i tak nie ma tam wszystkich, które bardzo bardzo chciałbym mieć.

      Usuń
  2. EONA!!! Pożycz :<
    Cudowne żyrafy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko święta, nawet nie pytam, ile wydałeś na te wszystkie książki :) Przeogromne stosiska, a co jedna książka to lepsza od drugiej :D Pozazdrościć :D Przyjemnej lektury życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW, WOW, WOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. To wygląda zachwycająco!

    OdpowiedzUsuń
  6. O mamo! Ale kolosy! Kilku książek naprawdę zazdroszczę, m.in. Hoddera. Miłej lektury :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O, na bogato widzę :) GONE <3 Grim mi się marzy, Grzędowicza mam w planach, a i Klątwą Opali czy drugim tomem od Rossi bym nie pogardziła... Udanej lektury;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko, trochę się tego nazbierało- a zawsze to ja sądziłam, że za dużo kupuję :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Angelfall podobać się może chyba głównie nastolatkom, natomiast jeśli o książki Kitterdge to nigdy jeszcze nie czytałam tak spieprzonego tłumaczenia. Niestety, właśnie przez to nie dałam rady przebrnąć przez pierwszą część. Nigdy nie przypuszczałam, że tłumaczenie jest aż tak ważne.

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko, żyrafa wygląda to świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdziwe stosiska :) Miłej lektury życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wlazłam tu przez Lubimy Czytać i aż oczopląsu dostałam. Podziwiam nabytki ;)

    "Patrząc na to zdjęcie powinienem powiedzieć: zdecydowanie dość zakupów w tym roku, ale kogo ja będę oszukiwał?"
    To postanowienie zawsze we mnie umiera, gdy zobaczę hasło "promocja" w księgarni.
    Miałam w tym roku również inne postanowienie: nie wypożyczyć nic z biblioteki, póki nie uporam się z własną półką (czyli chyba do 2015 roku -.-). Też umarło. Niedawno otworzyli nam bibliotekę po 2 miesiącach remontu i musiałam pójść zobaczyć, jak tam teraz wygląda - oczywiście postanowienie złamane :D

    Życzę udanych lektur.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosisko a nie stos! :D Ale bym podebrała kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Za dużo dobrych książek, za dużo...! :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...