niedziela, 25 sierpnia 2013

Stieg Larsson: Dziewczyna, która igrała z ogniem




Często, zdecydowanie zbyt często dzieje się tak, że drugi tom jest gorszy od pierwszego. Widać to zwłaszcza w popularnych seriach, gdyż wówczas autorzy są pod presją swoich fanów i myśląc, że im szybciej tym lepiej, poświęcają książce mniej czasu niż powinni. Stieg Larsson pod tym względem miał sytuację o tyle dobrą, że skończył pisać całą trylogię jeszcze zanim stała się popularna, a co za tym idzie nie był pod presją, czego wyniki widać po książce. Mimo różnych opinii przeważa ta, że drugi tom jest lepszy, do czego odnosiłem się z dystansem – jak to, jeszcze lepszy niż pierwszy? No way! I zaczynając czytać liczyłem się z tym, że mogę się srodze zawieść na drugim tomie.
Ale się nie zawiodłem.

Ciężko mi w to uwierzyć, ale Lisbeth jest jeszcze bardziej genialna niż w ‘’Mężczyznach…’’, a uwielbiałem ją już wówczas. Jak na razie jest jedną z najlepszych bohaterów literackich z jakimi miałem styczność. Po prostu oszałamiająco czysty geniusz. Jeszcze bardziej dziwna, zamknięta z sobie, szalona, zadziwiająca, nieobliczalna, nieprzewidywalna, nieograniczona i nieokiełznana. W tej części przez większość czasu działała sama, toteż autor jeszcze bliżej ukazał nam sylwetkę tej nieprzeniknionej doskonałości.

Część pierwsza była kryminałem w stylu ‘’zamkniętego pokoju’’ z ograniczoną liczbą podejrzanych, tutaj natomiast jest dużo szerszy świat, a co za tym idzie podejrzanych jest o wiele więcej, choć z drugiej strony pod uwagę bierze się tylko kilka osób. Tym, co mnie zawiodło, było przedwczesne ujawnienie mordercy, bo to kto zabił okazuje się gdzieś w okolicach połowy książki (no, może ciut dalej) oraz ta część, gdzie nie występuje Lisbeth… cóż, głównie dlatego, że jej nie było, bo na fabułę brak opisów jej działań nie wpłynął w jakikolwiek sposób. Fakt jej nieobecności był zwyczajnie irytujący.

I na koniec rzecz, która wprawiła mnie we wściekłość i zachwyt jednocześnie: zakończenie. Z zgrozo! O masakro! Po raz pierwszy miałem szczerą i prawdziwą ochotę rzucić książką o ścianę, sprawić, by spłonęła i żeby nikt nigdy jej nie ujrzał… na szczęście doczytałem do końca. Mózg na ścianie. Mimo tego, iż książkę przeczytałem kilka dni temu nadal cały żyję zakończeniem jej. Ciężko się po tym pozbierać. Ciężko porównać z czymkolwiek burze emocji jaka targa człowiekiem podczas ostatnich stron. Niesamowite.

Tytuł: Dziewczyna, która igrała z ogniem
Autor: Stieg Larsson
Część: II
Stron: 700
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Czarna owca
Ocena: 8,5/10


A teraz zwracam się z pewną prośbą. Otóż, jakiś czas temu Śliwka wystartował w konkursie na opowiadanie, który organizuje chomikuj,pl. Jeśli ktoś z Was zechciałby je przeczytać (uprzedzam, że jest dosyć krótkie ale bardzo... drastyczne) to pod tym adresem można znaleźć stronę ze zgłoszeniami a aby znaleźć mój tekst należy w to białe pole wpisać ''Nie patrz na mnie'' bo tak to opowiadanie się nazywa. W przypadku, gdy opowiadanie się Wam spodoba, będę wdzięczny za łapkę w górę, ewentualnie polubienie na facebooku. Dziękuję!

5 komentarzy:

  1. Nie czytałam tej serii ale zapowiada się intrygująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie najlepsza była czesć pierwsza, jednak ta ze względu na Lisbeth też warta jest uwagi. Rzadko zdarza się tak pomysłowa kreacja bohaterki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, cóż to za nowe dzieło stworzyłeś :) Przeczytam i jeśli przypadnie mi do gustu - masz mój głos.
    To jest właśnie magia książek - gdy żyjesz ich światem jeszcze kilka dni po przeczytaniu, gdy nie możesz się zabrać za inne czytadła, bo takie targają Tobą emocje. Dawno mi się to nie zdarzyło, wciąż czekam na kolejną książkę, która aż tak mnie poruszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, coś tam mi się natworzyło. Dziękuję choć za próbę przeczytania.

      Usuń
  4. Ja oceniłam drugą część trochę słabiej niż pierwszą. I niestety odłożyłam lekturę trzeciej na później. Widzę natomiast, że Ty nie możesz doczekać się, kiedy ją rozpoczniesz.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...