wtorek, 4 czerwca 2013

Terry Pratchett: Sprzciarz z Londynu



Powieść osadzona jest w coraz popularniejszych obecnie czasach XIX Anglii. Czasy te w literaturze współczesnej przeżywają drugą młodość, co w zasadzie nie dziwi, wziąwszy pod uwagę ten wspaniały klimat, pełen dorożek i lasów krajobraz oraz ludzi, z których każdy na swój sposób musi być spryciarzem. Świat ten przedstawia element, który czytelnicy, a przynajmniej ja, bardzo sobie cenią – możliwości. Jest to okres politycznych niesnasek, gdzie żeby utrzymać się na stanowisku trzeba wyznawać zasadę ‘’ręka rękę myję’’ a przeciętny obywatel nie ma nic do powiedzenia – chyba, że jest Dodgerem.

Dodger to człowiek niezwykły i jedna z głównych zalet tej książki. Jest to nastoletni spryciarz, który na co dzień para się zbieractwem – kanały zna lepiej niż własną kieszeń a i ciemne uliczki Londynu pełne podejrzanych typków oraz niejasnych interesów nie stanowią dlań najmniejszego problemu, przeciwnie, czuje się w takim świecie jak ryba w wodzie. Oprócz wrodzonego sprytu i nader rozwiniętego zmysłu poszukiwacza Dodger obdarzony jest także dobrocią, tak rzadko spotykaną w czasach głodu. Cała książka opisuje przemianę głównego bohatera. Jest to bohater dynamiczny – ze zwykłego zbieracza i złodziejaszka staje się bohaterem, którego kariera jak wszystkich innych bohaterów jest rozdmuchana przez prasę, ale cóż zrobić.

Pratchett znany jest bardzo dobrze ze swojego poczucia humoru, którego w książkach nie szczędzi – w tej także go nie poskąpił. Byłem na początku trochę zawiedziony pod tym względem, bowiem po tym wszystkim czego nasłuchałem się i naczytałem o salwach śmiechu podczas czytania jego książek oczekiwałem trochę więcej, niemniej, w książce nie zabraknie zabawnych sytuacji i dialogów, z czego jestem niezmiernie zadowolony. Zasłyszawszy kiedyś określenie Pratchetta jako filozofa zwróciłem uwagę na ten aspekt – istotnie, autor wplata w powieść pewne elementy, które pozwalają dostrzec, że historia Dodgera to tylko ładny płaszczyk dla sporej dawki mądrości.

Jak na stary Londyn przystało – musiał być on opisany w sposób adekwatny do tego co prezentuje – był. Wiadomo, iż język ewoluuje, w naszych czasach obserwujemy jego degradację i na to nie możemy wiele poradzić – popularność powieści osadzonych w realiach dawnego Londynu może być też usprawiedliwiana tym, że ludzie zamieszkali tam prezentują zgoła odmienny styl mówienia co autor, a potem tłumacz, doskonale oddali. Sposób mówienia bohaterów jest w pewien sposób finezyjny i, mam nadzieję, autentyczny.

‘’Spryciaż z Londynu’’ to powieść z drugim dnem, choć tu bardziej adekwatne byłoby określenie – z kanałem. Posiada wszystko, co powinna mieć dobra książka – błyskotliwego bohatera, wartką akcję, klimat i sposób napisania godny najlepszych. Jest to jedna z tych książek, które pozostają w pamięci na długo, jako te ciepłe opowiastki, do których zasiada się z wypiekami na twarzy spowodowanymi ciekawością. Doskonała lektura na każdą porę dnia i nocy, na chandrę i nieokiełznane napady euforii. To po prostu świetna książka.


Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Spryciarz z Londynu (Dodger)
Część: -
Okładka: twarda
Stron: 403
Wydawnictwo: Rebis
Ocena: 7,5/10

4 komentarze:

  1. Terry Pratchett to jeden z moich ulubionych autorów. Powyższej książki nie czytałam, ale polecam Ci Nację ze względu na ciekawą fabułę, jak i magiczną okładkę:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Nację'' już czytałem i mnie również się podobała.

      Usuń
  2. Pratchetta nie miałam okazji czytać. Czytałam sporo dobrych opinii o "Świecie Dysku", jednak ilość części tamtej serii mnie trochę odrzuca. Zdecydowanie wolę kilku tomówki, nie kilkunasto czy kilkudziesięcio ;) Recenzja "Spryciarza z Londynu" jak najbardziej mnie zachęciła i pewnie wkrótce sięgnę po tą właśnie lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię dokopywać się do "drugiego dna" w książkach więc to coś dla mnie :) a poza tym o Pratchettie słyszałam sporo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...