czwartek, 27 czerwca 2013

Ramez Naam: Nexus




Science fiction niemal nie może obejść się bez pewne dozy filozofii. Rozmyślania o przyszłości – naszych losach, efektach działań podejmowanych teraz, skutkach rozwoju – zawsze pobudzały myślenie o ideologiach, ich słuszności i błędach. Pisarze Sc-fi często, tak jak i w tym przypadku, nie tworzą świata od podstaw, ale opierają go na teraźniejszości, rozwijając elementy naszego, współczesnego świata. Czy jest to dobra droga, czy nie, to już zależy od tego jak kto ją wykorzysta. Ramez Naam wykorzystał ją w sposób wspaniały. Przyszłość w jego książce, poprzez oparcie swoich domysłów na współczesności, zakrawa o niebezpieczny i wielce fascynujący realizm, przez co napawa to lękiem, któż bowiem mógłby przypuszczać, że przyszłość będzie aż tak straszna.

Odpowiedzialność . Coś, co według naukowców ich nie dotyczy. Rozterki moralne idą na bok gdy człowiek stoi przed odkryciem, które zrewolucjonizuje świat. W tym momencie trzeba sobie postawić pytanie: czy wynalazki zawsze działały na korzyść człowieka? Co stanie się, jeśli dany pomysł, myśl lub idea ewoluuje w coś, czego pomysłodawca nie przewidział? 

Idealnym przykładem tu będzie nasza rodaczka Maria Skłodowska - Curie. Wynalazła coś, co miało leczyć, a co ewoluowało w bombę atomową. Autor stara się przekazać, że nasze wynalazki, myśli i idee nie należą do nas. Prywatność to tylko imitacja. Facebook pokazuje, jak łatwo się tej imitacji pozbyć. Biorąc za przykład wyżej wymienioną noblistkę i analizując jej historię poprzez poglądy autora można dojść do wniosku, że nawet, gdyby wiedziała co stanie się z jej wynalazkiem powinna go udostępnić, bo nasza wiedza tak naprawdę nie jest nasza, tylko należy do ogółu. Czy słusznie?

Zaufanie i naiwność. Element, który stał się prześladowcą wielu, nie tylko naukowców, ale osób różnych profesji. Główny bohater jest przekonany, że ludzie mimo, iż są w stanie wykorzystać jego wynalazek w złych celach, w ogólnym rozrachunku zrobią z niego użytek na rzecz dobra. Problem jednak w tym, ile sił, żyć i czasu zajmie eliminacja jednostek chcących wykorzystać Nexusa dla własnego dobra. Czy warto zaufać ludziom? Trzeba cofnąć się do podstaw. Czy gdyby pistolet nigdy nie powstał byłoby lepiej? Tak, bo bandyci nie mieliby czym strzelać, nie, bo policjanci nie mieliby czym strzelać. Każda inwencja niesie za sobą złe i dobre skutki, trzeba tylko ocenić, których jest więcej. Według autora, tych dobrych, ja nie jestem co do tego przekonany.

Prywatność. Czy tak łatwo jest wyzbyć się barier? Wspomniany wcześniej Facebook pokazał, że dla wielu bariery te już dawno przestały istnieć, jednak większość trzyma się ich kurczowo. Czy gdyby na świat weszła technologia mogąc połączyć umysły, a co za tym idzie zdecydowanie utrudnić utrzymanie swoich myśli tylko w swojej głowie nikt nie miałby nic przeciwko? Pozwolilibyście czytać swoim rodzicom, ukochanym, sąsiadom w swoich głowach bez przeszkód? O ile rozmyślania nad rozwojem technologii ogólnie prowadzą w większości ku dobru, element czytania w ludzkich umysłach to zdecydowanie za dużo. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież jesteśmy wolni, a wolność opiera się na spełnianiu swoich zachcianek, w tym zażyciu Nexusa, ale czy wolność jednego – opuszczenie barier myślowych swoich oraz innych – nie narusza wolności drugiego? Czy technologia ta zmusiłaby osoby, które nie chcą jej zażyć, do usunięcia się w cień, bo wkroczą teraz jednostki mądrzejsze?

Przyznać muszę, że ‘’Nexus’’ namieszał mi w głowie. Jest to książka, która zadaje mnóstwo pytań a dostarcza minimum odpowiedzi. Inteligentna – to trzeba jej przyznać. Wciągająca – jak najbardziej. Elementem, który mnie zawiódł, był styl, bo finezję w słowie wypełniła naukowa rzeczowość. Nie twierdzę, że jest napisana źle, ale mało błyskotliwie. Cała powieść ogółem zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Jest to jedna z tych książek, które nie tyle zmieniają światopogląd, ale ukazują nowe horyzonty, nowe ścieżki i mnóstwo nowych możliwości. Książka dla każdego, bo fani Sc-fi będą się przy niej doskonale bawić, natomiast laicy w tym gatunku odkryją wiele nowych rzeczy.

Autor: Ramez Naam
Tytuł: Nexus
Część: I
Okładka: miękka
Stron: 442
Wydawnictwo: Drageus
Ocena: 8/10

4 komentarze:

  1. Brzmi dosyć ciekawie i interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. och ! uwielbiam książki, po których nasuwa mi się masa pytań! Mam już chęć na nexusa od jakiegoś czasu, może niedługo uda mi się zapolować i przeczytać. Po tej recenzji jeszcze bardziej mam chęć po nią sięgnąć .

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o Nexusie, ale brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...