sobota, 15 czerwca 2013

C.J. Daugherty: Wybrani



Czego spodziewałem się od tej powieści?
Tandetnego romansidła, pełnego nadętych boskich przystojniaków, głupawych szarych i niemrawych bohaterek, miłosnych rozterek, tajemnic poliszynela, stylu rodem z gimnazjum, intrygi godnej sąsiedzkich ploteczek, jeszcze więcej miłosnych rozterek, zwrotów akcji wziętych żywcem z mszy świętej, mHroku (to H jest bardzo ważne) i wiele więcej elementów typowych dla współczesnych powieścideł, którymi z takim zaangażowaniem większość czytających raczy się i zachwyca współczesna młodzież.

Co dostałem?
Oceniając fabułę tej powieści nie potrafię zrobić tego inaczej niż wyrazić swoją, jakże skromną, opinię, o pierwszej i drugiej połowie tej książki – inaczej opinia byłaby niepełna. Otóż – przez pierwszą połowę książka spełnia niemal wszelkie kryteria kolejnego powieścidła dla przygłupich nastolatków z mnóstwem schematycznej miłości opartej tylko na wyglądzie, ‘’tajemnicą’’ która niemal nikogo nie wciągnie oraz bohaterką, która z niegrzecznej chłopczycy malującej sprayem drzwi dyrektora staje się kolejną, zakochaną idiotką.

Druga połowa przedstawia się dużo, dużo bardziej interesująco. Bohaterka nadal jest wyidealizowaną, lekko przygłupią na pierwszy rzut oka dziewczyną, która straciła swój charakter na rzecz szminki i przyjaciółek. Miłość nadal przewija się między stronicami niczym tęczowa rzeka, w którą chciałoby się tęczowo wyrzygać… ale! Dwaj przystojniacy nabierają w końcu trochę charakteru, wyrazu – elementu, czego zdecydowanie brakuje innym tępym boskim modelom z młodzieżowych książek.
Elementem, który najbardziej wyróżnia tę powieść na tle innych rzewnych książek dla młodzieży jest niewątpliwie intryga, jaką autorka nam zaserwowała. Przez całą książkę coś ‘’wisi w powietrzu’’ i jest to zrobione na tyle dobrze, by chcieć to poznać oraz skonstruowane na tyle przemyślanie, by nie denerwować czytelnika, słowem – fantastyczne!

Nie jest to oczywiście powieść lotów bardzo wysokich – emanuje z niej taki Harry Potter, że momentami dosyć ciężko to znieść. Tajemnicza szkoła, ciut przypominająca zamek – jest. Główny bohater, który okazuje się dużo ważniejszy niż sam przypuszczał – jest. Profesor McGonnagal w postaci bibliotekarki – jest. Tajemniczy las, do którego nie wolno wchodzić – jest. Przyjaciółka pomocna niczym Ron i kujoniasta niczym Hermiona – jest. Przykładów jest jeszcze więcej, ale nie o przykłady tu chodzi – jest to książka może nie nachalnie, ale zauważalnie inspirowana powieściami J.K. Rowling. Rzecz jasna nie na tyle, by zarzuć tu plagiat, ale moim skromnym zdaniem inspiracja jest zbyt widoczna.

Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta książka. Wątek romansowy przypomina mi trochę ten z ‘’Igrzysk śmierci’’ – jest dosyć solidny, lecz fabuła nie pozwala wybić mu się na przód, co powoduje, że ci, którzy nie lubią romansów w książkach będą mogli na niego przymknąć oko, a ci, którzy lubią, będą mogli delektować się uczuciami lecącymi gdzieś w tle. Jest to historia dużo lepsza niż zakładałem na początku i, szczerze przyznać muszę, że już wyczekuję kontynuacji.

 Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani (Night school)
Część: I
Okładka: miękka
Stron: 432
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Ocena: 7/10

15 komentarzy:

  1. Zamówiłam tą książkę niedawno, więc mam nadzieję, że mi się bardziej spodoba. Mimo Twojej wysokiej oceny czułam, że nie spodobała Ci się w pełni i gdyby nie inne bardziej pozytywne recenzje ta raczej by mnie zniechęciła do czytania, bo bardziej uwypuklałaś minusy.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwypuklałeś*

      To jest Obywatel ^^

      Usuń
  2. Bardzo przypadła mi do gustu twoja recenzja, masz bardzo fajny styl pisania :)
    Jednak czytając recenzję, wciąż nasuwa mi się jedno proste pytanie. Skoro spodziewałaś się po książce tych wszystkich okropieństw, to po co wgl. po "Wybranych" sięgałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby sprawdzić, czy jej popularność jest uzasadniona czymś więcej niż tandetnym romansidłem. Chciałem przekonać się na własnej skórze co warta jest książka, o której ostatnio tak głośno wokół.

      Usuń
    2. Aha ;)
      W sumie chyba większość przeciwników takich książek sięgnęła po nie właśnie z takiego powodu ;)

      Usuń
    3. zgadzam się, ja też tak czasem robię :d

      Usuń
  3. Widzę tę książkę niemal w każdej księgarni wystawioną tak, żeby przyciągała wzrok i w sumie troszkę mnie ciekawiło, o czym jest :P
    Lubię książki, gdzie przewija się motyw szkoły, zwłaszcza jeśli dołożymy do tego jeszcze tajemniczy internat, ale żeby mnie zachwycić musi to być zdecydowanie coś mocniejszego niż takie zwykłe historie dla nastolatek :P
    Może sięgnę po "Wybranych" (chociaż tytuł jakoś tak na początku sugerował mi kolejną historię o wampirach lub jakichś innych magikach/stworach w szkole :p)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcale się nie dziwię, ze sięgnąłeś po tą książkę z takim nastawieniem. W pełni rozumiem.. Sama sięgając po nowości młodzieżowe jestem sceptyczna. Bardzo dużo powieści pisze się na ten sam wzór, te same problemy, przez co każda książka jest do siebie podobna. Podoba mi się Twoje nawiązanie do Igrzysk śmierci, przez co moze i ja skusze się na Wybranych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój pierwszy kontakt z książką (internet - okładka, opis fabuły itp.) również przywodził mi na myśl kolejną tandetną powieść dla nastolatek. Obywatelu, napisałeś już drugą recenzję, z którą się zapoznałam (dot. "Wybranych). I jest to kolejna pozytywna recenzja! Kurcze, chyba sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam po angielsku zanim się u nas pojawiła, początkowo miałam obawy, ale po kilku rozdziałach się rozwiały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem jakoś przekonana- może to wina okładki? Chociaż może sięgnę, ale jedynie w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że podobnie oceniamy tę powieść, mimo że inaczej to ujęłam :) bardzo mi się spodobało Twoje porównanie do Hogwartu - w istocie tak jest, czułam, że coś mi to przypomina, ale nie potrafiłam określić, co :d i też mam mieszane uczucia, bo to było takie trochę czytadło dla nastolatków, ale potem się rozkręciło i również czekam na kontynuację. Zobaczymy, jak będzie z drugą częścią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba skuszę się na tę książkę ;) Martwi mnie jednak ta inspiracja Harrym Potterem xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas się zastanawiam czy sięgnę po tę książkę, ale pozostaje niezdecydowana. Może jak sama wpadnie mi w ręce to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...