środa, 10 kwietnia 2013

[recenzja poradnikowo-kulinarna] J.K. Rowling: Trafny wybór



Z racji ciepłego przyjęcia poprzedniej formy recenzji postanowiłem trochę poeksperymentować.

Przepis na: angielskie małomiasteczkowe społeczeństwo.

1.      Zostań J.K. Rowling!

I tu niestety zmuszony jestem Was zmartwić – zmiana nazwiska nie wystarczy.
Autorka hitu, który rozkochał w sobie nastolatków na tony, tym razem rozjebała system zaskoczyła absolutnie wszystkich. Nie opłaca się okłamywać samego siebie – każdy, czy to otwarcie, czy podświadomie, spodziewał się czegoś w stylu Harry’ego – optymistycznego, uroczo niewinnego. Większość, mimo iż miała świadomość, że jest to książka dla dorosłych żywiła nadzieję, iż ich potrzeba historii opartej na dziecięcej nadziei, bohaterstwie i przeznaczeniu, które tak pokochaliśmy, zostanie zaspokojona. Ja miałem to szczęście, że nie ruszyłem na podbój tej powieści od razu po premierze – sromotnie bym się wówczas zawiódł. Kobiecina owa, wyżej wymieniona, wzięła Harry’ego i z zamachem godnym Majewskiego wyrwała go z korzeniami z premedytacją opuściła go w tej powieści. Słusznie!

2.      Zapomnij o Harrym.

Jeśli przemierzając ulice Pagford będziecie żyli nadzieją, że w którymś z domków znajdziemy komórkę pod chodami pełną małego, kudłatego chłopca w okularach to czytanie tej powieści nie ma sensu. Rowling zupełnie odcięła się od uroczych historyjek o sierotach, co wyszło tej powieści zdecydowanie na dobre. Postrzeganie ‘’Trafnego wyboru’’ przez pryzmat Harry’ego Pottera to najgorsze, co może przytrafić się czytelnikowi tej powieści – nie dostrzeże on wówczas wielu interesujących smaczków, jakie ona zawiera. Z serią o młodym czarodzieju łączy ją tylko charakterystyczne dla Rowling zawikłanie sytuacji, które sprawia zarówno zamęt jak i fascynację oraz paskudnie cudowny styl który swoją prostotą i zrozumiałością urzeka, zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę talent Rowling do opowiadania – bo według mnie to jest jej największa zaleta – te historie są po prostu fantastycznie opowiedziane.

3.      Zagraj w… The Sims!

Moim skromnym zdaniem ta beznadziejnie głupia źle wykorzystana gra może ukazać pewne rzeczy, które autorka nam podaje. Otóż, Ci co grali i ci co nie grali wiedzą, na czy to polega – pełna swoboda w tworzeniu postaci i jej środowiska. Czytając miałem odrobinę wrażenie, jakby autorka zasiadła do komputera, odpaliła grę, stworzyła człowieka o imieniu Barry Fairbrother, którego lubi większość społeczeństwa po czym zabiła go uruchamiając tym samym lawinę smutku u jednych a radości u drugich. Nie ma w sobie oczywiście sztuczności, w żaden sposób nie chcę zarzucić tej powieści nienaturalności. W rzeczywistości jednak sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana…

4.      Stwórz kilkunastu bohaterów, ich relacje z otoczeniem i… odwróć wszystko do góry nogami!

… a komplikacje te spowodowane są małomiasteczkowymi problemami, takimi jak wybory do rady, plotki, zawiść, problemy rodzinne i wiele innych sytuacji, które w mniejszy lub większy sposób wpływają na fabułę. Pagford z pozoru ma najbardziej polskie normalne i stateczne społeczeństwo jakie tylko można sobie wymarzyć – ze skazami oczywiście, ale które tego nie ma? – od środka jest zniszczone, zdemoralizowane, pełne nienawiści i hipokryzji, co, moim skromnym zdaniem, jeszcze bardziej unormalnia tę powieść. Chcąc oddalić się od wizerunku swoich wcześniejszych powieści autorka stworzyła coś na wskroś innego, do bólu zwykłego i to chyba jest jedną z większych zalet.

Podsumowując:
Książka w swojej wspaniałości zakrawa o ekshibicjonizm roznegliżowując współczesne społeczeństwo poprzez panoramę zachowań bohaterów, których jest naprawdę mnóstwo i z których każdy jest inny. Ukazuje zakłamanie, jakie każdy prezentuje za maską pozorów. Fantastyczna powieść zarówno dla dojrzałych fanów Pottera jak i zupełnie nowych czytelników, lubujących się w powieściach obyczajowych. Fenomenalna panorama społeczeństwa i z pozoru zwyczajne problemy nie pozwalają się czytelnikowi oderwać od powieści.

Tytuł: Trafny wybór (The Casual Vacancy)
Autor: J.K. Rowling
Okładka: twarda
Część: -
Stron: 505
Wydawnictwo: Znak
Ocena: 8/10


7 komentarzy:

  1. Śliweczko, chyba masz jakiś ukryty talent. Uwielbiam tak luźne recenzje. Aż chcę je czytać. :)
    Już kilkakrotnie czytałam, że Trafny wybór to niewypał, ale rzeczywiście, ludzie pragnęli drugiego Pottera, stąd rozczarowanie.

    Pamiętam recenzję 15-latki, która kręciła noskiem na liczne sceny erotyczne. Chyba nie potrafi czytać, skoro mimo napisu "dla dorosłych" zabrała się za tę powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze przyznam, nie wiem gdzie ona te liczne sceny erotyczne znalazła. Jest ich tam ze cztery, z czego dwie dzieją się ''gdzieś tam'' i autorka w żaden sposób ich nie opisuje, tyle, że się dzieją, a te pozostałe są opisane tak ogólnikowo. Ze względu na wiek jest pewnie przewrażliwiona.

      Usuń
    2. Ja nie rozumiem, dlaczego w ogóle brała się za powieść dla dorosłych, wiedząc, że sceny erotyczne ją zniesmaczają.
      A co do samej książki to z przyjemnością bym przeczytała J.K. Rowling w nowym wydaniu. Kusi. :)

      Usuń
  2. Recenzja jak najbardziej zachęcająca, co mnie cieszy. Absolutnie nie spodziewam się w "Trafnym wyborze" czegokolwiek nawiązującego do HP, więc dziwi mnie do dzisiaj, że niektórzy faktycznie mieli na to nadzieję. Ciekawy jestem w jakim kierunku teraz pójdzie Rowling...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem, że planuje coś dla dzieci, z tym, że młodszych i jeszcze jakieś powieści dla dorosłych. ''Trafny wybór'' był pierwszy, ale nie ostatni.

      Usuń
  3. Uwielbiam Cię! :D
    Tylko tyle napiszę - tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna forma prezentacji książki:) Mnie również bardzo przypadła do gustu, choć Pottera fanką jestem po wsze czasy:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...