poniedziałek, 7 stycznia 2013

John Marsden: Jutro 4: Przyjaciele mroku



Ta seria zaskoczyła wszystkich. Kompletnie różna od tego, co dotychczas ukazywało się pod nagłówkiem ‘’literatura młodzieżowa’’. Nie ma w sobie typowych dla tejże literatury schematów. Tematyką odbiega pod powszechnie uwielbianych powieści, a jednak stała się bestsellerem! Okładka podaje 4 miliony fanów, co mimo iż z Potterem lub ‘’Zmierzchem’’ równać się nie może jest i tak wynikiem imponującym.

Część czwarta mówi głównie o rozterkach psychicznych i jest najgorszą książką z dotychczas przeze mnie przeczytanych z tej serii, choć wcale niezłą. Mamy tu opis ich powrotu do Australii. Zastają Wirawee w odmienionym stanie: teraz ich małe miasto bardzo liczy się w kraju. Zatoka Szewca znów działa, w dodatku rozbudowano lotnisko. Nadziei na pokonanie najeźdźców dają im Nowozelandczycy, których oddział przyleciał razem z nimi. Niestety nie będzie tak różowo.

Czytając miałem wrażenie, że tego jest po prostu za dużo. Osobiście uważam, że ta część mogłaby w ogóle nie powstać a i tak niczego by to nie zmieniło. Robi się z tego tasiemiec a bohaterowie starają się naśladować aktorów ‘’Mody na sukces’’. Co za dużo, to nie zdrowo, a tu, choć jeszcze choroby nie ma, już czuć mdłości.

Natomiast pod względem stylistycznym jest odrobinę lepiej. To co prawda nadal cienko i zbyt prosto napisana powieść dla młodzieży ale widać, iż autor chciał to trochę urozmaicić… może tym starał się zrekompensować jakość całej książki, nie wiem, ale jeśli tak, powinien to robić nawet gdy fabuła wyszła mu nieźle.

To ciągle ta sama, dobra seria. Mam tylko nadzieję, że jest to tylko ‘’cisza po burzy’’ jaką była część trzecia oraz jednocześnie ‘’cisza przed burzą’’ jaką mam nadzieję okaże się część następna.

Książkę tę dostałem z okazji moich urodzin od kolegów z klasy, uparli się, aby wstawić tu ich życzenia, zatem proszę:


Autor: John Marsden
Tytuł: Jutro 4: Przyjaciele mroku
 Część: IV
Okładka: miękka
Stron: 267
Wydawnictwo: Znak
Ocena: 5,5/10


2 komentarze:

  1. Środek serii jest troszkę przekombinowany, zgodzę się. Przede mną ostatni tom, mam nadzieję, że autor się postarał;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż po przeczytaniu czwartego tomu stwierdziłam, że szybko muszę sięgnąć po kolejny, ale mój zapał z czasem zgasł. Myślę, że jak nadarzy się okazja to z chęcią przeczytam, bo to przecudowna seria, ale nie śpieszy mi się;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...