czwartek, 31 maja 2012

Córka dymu i kości: Laini Taylor

Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie…
Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…
Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie nie farbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest?
Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie, skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi.
Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie…

Tajemnicza i wciągająca opowieść o dziewczynie wychowanej przez chimery. Ma na imię Karou i wciąż zadaje sobie pytanie „kim jest”? Siedemnastoletnia dziewczyna, która ma niebieskie włosy i dwa tatuaże na rękach. Przepięknie rysuje. Jej prace są niesamowite, były oglądane zawsze z wielką ciekawością. Szkicownik dziewczyny zawiera historie nie z tego świata, z bohaterami, którzy mają bardzo wiele wspólnego z mrokiem. Jej przyjaciółka uważa, że ma świetną wyobraźnię, lecz tylko Karou wie, że one przedstawiają prawdę.
Wychowana w dwóch światach: ludzi i chimer. Odważna i piękna, chce za wszelką cenę dowiedzieć się prawdy o sobie. Magia, która pochodzi z koralików w jej naszyjniku i którą wykorzystuje na zachcianki kosztuje, chociaż ona nie zna jeszcze jej ceny. Jest miłą i dobrą dziewczyną, jej życie polega na kłamstwie, dzięki któremu może żyć w świecie ludzi. Nie lubi krzywdzić innych, choć musiała nauczyć się walczyć, aby bronić się.
Książka pobudza wyobraźnię, można poznać różne sytuacje widziane nie tylko przez jedną osobę, ale z punktu widzenia kilku. W książce jest ukazana historia drugiego bohatera, Anioła, który pragnie dowiedzieć się, kim jest dziewczyna z niebieskimi włosami. Zakochuje się od pierwszego wejrzenia i to dzięki niemu dziewczyna pozna prawdę, która brutalnie zaburzy jej dotychczasowe życie. Tatuaże noszone na rękach nie są ozdobą, a jej tożsamością…
Nie jest to typowa książka ze świata fantastyki i potworów. Ukazuje, że nadzieja jest najważniejsza, bo to dzięki niej spełniają się marzenia, a „nadzieja jest silniejsza niż magia.”
Książkę polecam młodzieży i nie tylko, ponieważ każda osoba, która ją przeczyta może znaleźć w niej coś interesującego.
Tytuł: Córka dymu i kości
Autor: Lani Taylor
Część: I
Okładka: miękka, ze skrzydełkami
Stron: 400
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 9/10

Żelazny cierń: Caitlin Kittredge


W świecie maszyn, parowych silników i potężnych mostów, Aoife (EE-fah) czeka, aż nekrowirus, który przemienił w szaleńców jej najbliższą rodzinę, dosięgnie także i ją. Nie ma ucieczki przed śmiertelną chorobą... Póki jednak Aoife może samodzielnie myśleć, póki krew w jej żyłach płynie, dziewczyna uczy się wymarzonego fachu w szkole inżynierów.
Pewnego dnia Aoife dostaje list od brata, w którym ten prosi ją o pomoc. Conrad uciekł z domu zaraz po szesnastych urodzinach i słuch po nim zaginął. Dziewczyna, w towarzystwie przyjaciela, Cala oraz dziwnego przewodnika, Deana, wyrusza do domu swego ojca, jedynego miejsca, do którego mógł udać się Conrad, gdy porzucił pogrążającą się w szaleństwie rodzinę. Niebezpieczna wyprawa przynosi Aoife wiedzę. Wiedzę, której posiąść nie powinna i która ściąga na nią śmiertelne niebezpieczeństwo. 

 
Rozpocznę od strony graficznej książki. Okładka jest naprawdę imponująca, przyciąga uwagę, jest tajemnicza, wprowadza ciekawy klimat i zapowiada dobrą lekturę. Niestety. I tym razem  sprawdza się powiedzenie, aby nie osądzać książki po okładce.

Główną bohaterką jest Aoife Grayson, niespełna szesnastoletnia uczennica Akademii dla przyszłych inżynierów. Jedną z niewielu jej zalet jest to, iż odbiega od normy ‘’zwykłej acz doskonałej dziewczyny’’, która oblega współczesną literaturę młodzieżową, niestety naiwność jaką jest obdarzona robi z niej, przynajmniej  moim odczuciu, umysłową przyrodnią siostrę Belli (jeśli trzeba mówić, kimże ona jest, zazdroszczę). Czarnowłosa, z oczyma koloru mchu jest atrakcyjna, lecz nie zdaje sobie z tego sprawy. Wychowała się wraz z bratem Conradem w sierocińcu, gdyż ojciec opuścił jej a matkę, którą jak wszystkich znanych jej członków rodziny, dopadła ‘’choroba psychiczna’’ objawiająca się mówieniem o rzeczach, które nie miały prawa być prawdziwe, bowiem każde wspomnienie o czymś nadnaturalnym, jest surowo karane. Choroba dopadła także jej brata, który po próbie morderstwa siostry i zostawieniu na jej ciele blizny po śladzie noża ucieka z Lovecraft i ślad po nim ginie. Pustkę natomiast wypełnia jej przyjaciel, Cal, który jako jedyny nie traktuje jej gorzej od innych.

Akcja książki rozpoczyna się od odwiedzin dziewczyny u matki oraz listu, który Aoife dostała od swojego brata. Pisywał do niej wcześniej, lecz nigdy nie nalegał, aby dziewczyna uciekła . Ufając swojemu bratu, namawia Cala  i razem wyruszają w podróż, do domu jej ojca w Graystone. Na swej drodze trafiają na  Deana, który pomaga im bezpiecznie opuścić miasto. Po drodze i kilku przygodach docierają do danego domostwa, które skrywa więcej tajemnic, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać, a to nawet  nie cząstka tajemnic, które bohaterka musi jeszcze odkryć.

Głównym problemem w mieście Lovecraft jest surowy zakaz choćby mówienia o czymś, co jest nadnaturalne. Za samo wspomnienie o tym, iż człowiek ma duszę, można skończyć w najlepszym razie z zakładzie, w najgorszym, zostanie ukarany na oczach wszystkich, albowiem w mieście tym, wyznaje się kult rozumu i Wielkiego Budowniczego.

Wszystko byłoby fajnie, ciekawy świat, akcja, przygody, gdyby nie koszmarny język, którym książka została napisana. Czytając ją, miałem wrażenie, że talent autorki dorównuje tym nastolatkowym opowiadaniom. Powieść została napisana tak… uniwersalnie, że to aż razi, gdyby była debiutantką, zrozumiałbym, ale wydała już kilka książek, i wątpię, że styl w którym pisze ulegnie poprawie.

Podsumowując, książkę mogę polecić osobom, którym język w jakim dana książka jest napisana oraz naiwność bohaterki nie przeszkadza. Sama historia nie jest zła, niestety, zepsuta brakiem talentu.

Tytuł: Żelazny cierń (The Iron Thorn)
Autor: Caitlin Kittredge
Cześć: I
Okładka: miękka, ze skrzydełkami
Stron: 452
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena 5/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...