sobota, 11 sierpnia 2012

John Marsden: Jutro 2: W pułapce nocy


Recenzja pierwszej części:  tutaj

Kolejna odsłona tej zacnej serii była może nie zdecydowanie, ale na pewno pod wieloma względami lepsza. Po przeczytaniu pierwszej części czym prędzej pognałem do księgarni po kolejną, i warto było. Tak jak w jej poprzedniczce, absolutnie nie rozumiem co tytuł ma do książki, może jest to po prostu metafora której nie rozumiem, nie wiem, ale przestałem zwracać na to uwagę, skupiłem się na wspaniałej fabule.

Po wydarzeniach z poprzedniej części bohaterowie schronili się ponownie w Piekle, ale nie zamierzają tam siedzieć, aż wojna minie. Postanawiają dotrzeć do doliny Holloway. Po kilku akcjach dywersyjnych nie zamierzają siedzieć w jednym miejscu, i nadszedł czas, aby poszukać pomocy w innych mieszkańcach kraju. Nie zdają sobie sprawy z tego, jak wojna zmienia ludzi, i to, że ktoś nie chce was zabić nie oznacza, że chce wam pomóc.

Na brak akcji narzekać nie można. Fabuła gna na łeb na szyję, lecz wszystko jest zgrabnie połączone przeróżnymi rozterkami emocjonalnymi. Bardzo ryzykowne akcje są świetnie przemyślane, i choć bohaterowie czasem liczą na dar losu i powierzają zbyt wiele przypadkowi wszystko daje czytelnikowi wrażenie naturalności, bowiem gdyby mnie spotkała taka sytuacja, najprawdopodobniej zachowałbym się bardzo podobnie.

Znowu mam problem z toną miłości. Jest jej w moim mniemaniu za dużo. Na szczęście nie jest ona typu: Kocham go bo jest piękny, uroczy i słodki. Olać wojnę! On jest taki prześliczny! To i tak mam wrażenie, że troszeczkę autor mógł to ograniczyć. Ale to są nastolatki, na dodatek samotnie żyjące gdzieś na odludziu, naturalne będzie, że emocje buchną jak w wulkanie.

Najciekawszym zjawiskiem, jakie można zaobserwować, jest zmiana wewnętrzna bohaterów. Ze zwykłych nastolatków, którzy słuchają muzyki, sprzątają w pokojach, nie słuchają rodziców i są zakochani mamy partyzantów, którzy bronią swojego kraju, zabijają, obmyślają jak popsuć wrogom szyki… i są zakochani. Zmiany zachodzą naturalnie, i psychikę bohaterów bardzo łatwo zrozumieć, w końcu kto by nie zwariował musząc co raz to oglądać się za siebie w obawie, że ściga ich uzbrojony po uszy żołnierz

Tytuł: Jutro 2: W pułapce nocy .
Autor: John: Mardsen
Część: II
Okładka: miękka
Stron: 269
Wydawnictwo: Znak
Ocena: 7,5/10
 

3 komentarze:

  1. Moim zdaniem trójka i tak jest najlepsza. Czwórka jest już trochę gorsza, ale w piątej części zostanie to wynagrodzone. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam właśnie 6 część i nie mogę się doczekać 7:) Zgadzam się również ze zdaniem Jane, części na zmianę, raz lepsza, raz gorsza...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja dalej czekam na 6 część.. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...