sobota, 25 sierpnia 2012

Agata Christie: Pasażer do Frankfurtu


 
Na początek chciałbym przeprosić za zwłokę w pisaniu recenzji, które są właściwie dłuższymi przemyśleniami, ale jako że musiałem zarobić na studniówkę podjąłem się pracy w sklepie. Zabiera mi to czas i chęci na czytanie książek, ale już niedługo, chyba jako jeden z niewielu wcale nie ubolewam nad końcem wakacji.Oraz, tak już przy okazji chciałbym BARDZO BARDZO podziękować wszystkim odwiedzającym, bowiem bloga odwiedziło już trochę ponad 3000 osób, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni.

Co do samej książki, to jest ona wyjątkowa, ponieważ mistrzyni kryminałów postanowiła, że odpuści sobie typowy kryminał i napisze książkę o innej tematyce. Powieść nie ma w sobie zwykłego dla tej autorki morderstwa, nie ma podejrzanych, świadków, jest za to cała masa innych, równie ciekawych czynników.

Sir Stafford Nye siedząc na lotnisku spotyka pewną młodą kobietę, która oferuje mu intrygującą propozycję: chce jego nietypową pelerynę, oraz paszport, wsypie mu do piwa środek nasenny a potem uda, że ktoś go okradł.. Bohater nie lubi się nudzić, wszelkie, nietypowe sytuacje są dla niego nie lada gratką, więc, choć z małym wahaniem, bo to w końcu zupełnie obca osoba, zgadza się na propozycję kobiety.

Światem wstrząsają protesty, bojkoty, rozruchy, wybuchy a młodzież całego globu siedzi w całym epicentrum zdarzeń. Rozochoceni, pełni żądzy obalenia starych wartości i rządów młodzi ludzie wychodzą na ulicę i demolują całe miasta. Ale oni są tylko bronią, niczego nieświadomą marionetką, która uważając, że robi to co chce, wykonuje czyjeś rozkazy. Ale kto chciałby władzy nad światem? Zapewne wszyscy, ale tych, którzy mają możliwości, żeby ją osiągnąć jest niewielu, i tym zająć się muszą agenci.

Najbardziej przerażające w książce jest to, że obnaża psychikę młodzieży, bardzo podatną na wszelkie wpływy. Uważający się za ludzi, którzy sprzeciwiają się staremu reżimowi są tak naprawdę na usługach jeszcze starszego. Wystarczy dać im narkotyki, pieniądze, broń i idee, w których cześć będą mogli robić co tylko zechcą, przynajmniej tak im się wydaje, bo w rzeczywistości wypełniają tylko rozkazy.

Mam co do tej książki mieszane uczucia, do samego końca prawie nic nie wiadomo, wszystko jest bardzo chaotyczne, a na końcu wyjaśnia się tylko kwestia główna, a wątki poboczne pozostają bez echa. Szczerze przyznam, że choć brak w niej pościgów i strzelanin, to jest to bardziej książka sensacyjna niż kryminalna. Mimo wszystko polecam.


Auto: Agata Christie
Tytuł: Pasażer do Frankfurtu
Część: -
Okładka: miękka
Stron: 258
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 6/10

1 komentarz:

  1. Agathę czytuję, ale ta pozycja chyba nie dla mnie. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...