poniedziałek, 2 lipca 2012

Cate Tiernan: Porwana w mrok



Książka tak jak jej pierwsza część powoli się rozkręca. Nawet więcej potrzebowała czasu, aby zacząć zaciekawiać. Pierwsza część była zdecydowanie lepsza, bardziej zaskakująca. W tej książce znowu można się dowiedzieć jak żyła i co robiła Nastasy kiedyś. Mnie ciekawił wątek miłosny, który zobaczyłam w śladowej ilości na końcu książki.

Zaczyna się powoli. Nastasya nie może zapomnieć o przeszłości i dać szansy dla Reyna. Przyjazd Amy (siostra Anny) i jej interesowanie się chłopakiem w Nastasy wzbudzało zazdrość. W nocy przyszedł Reyn i poprosił ją aby poszła z nim. Zrobiła to, zaprowadził ją do pomieszczenia i pokazał nowo narodzone szczenięta. Nastasya pracowała z Meriwether, jej ojciec źle ją traktował. Nowy rok, który mieli świętować przy kolacji, a potem w kręgu, był udany. Dużo rozmawiali, a wizjach przypominała sobie Nastsya swoją rodzinę i dawne czasy. Zazdrość nie dawała jej spokoju. Nowy rok miał odmienić jej życie na lepsze, nowe plany i postanowienia. Jednak nie było tak jak ona chciała, przypływ fali nieudanych zdarzeń nie działał na dziewczynę dobrze. Pierwszy dzień pracy w nowym roku skończył się zwolnieniem. Była bardzo zła na siebie, że wyleciała przez błahostkę. Pomoc dla Dary też skończyła się kilkoma ostrymi słowami, przez co Dary nie chciała już jej pomocy. Lekcja uzdrawiania skończyła się fatalnie. Biblioteka, w której się uczyli magii była zniszczona. Po nocy i nawiedzających ją złych snach pojechała do miasta. W drodze powrotnej chciała zahamować, ale samochód jej nie słuchał. Uderzyła w drzewo, samochód był opętany złą magią. Na dodatek gdy zeszła na kolację (jeszcze nie doszła do siebie) jedzenie było zepsute. Myślała, że to jej wina i pod wpływem adrenaliny wybiegła z domu. Nie chciała tam dłużej być, nie chciała krzywdzić innych, bo myślała, że to jej wina. Gdy była przemarznięta znalazł ją Incy i po rozmowie zabrał do hotelu w Bostonie. Tam doszła do siebie i dalej imprezowała, aż zaczęła odkrywać, że z jej przyjacielem coś jest nie tak. I tu właśnie zaczyna się akcja, która jest godna uwagi, więc dale je zdradzę szczegółów. Ale na prawdę po nudnej połowie coś w reszcie się dzieje.

Książka nie wciągnęła mnie tak mocno jak pierwsza część. Ale nie żałuje, że ją przeczytałam. Połowa, chyba mniejsza zaczyna wciągać, a w ostatnim rozdziale był w końcu mój ulubiony wątek. Czekam na trzecią część, z nadzieją, że będzie lepsza i z znowu zacznie mnie wciągać.

Tytuł: Porwana w mrok

Autor: Cate Tirenan
Część: II
Okładka miękka
Stron: 303
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...