czwartek, 19 lipca 2012

Agata Christie: Pani McGinty nie żyje






Jako że chwytam wszystkie ksiązki tej autorki, to i tej powieści oprzeć się nie mogłem. Nie zważając na paskudną, absolutnie absurdalną, nie związaną z książką okładkę zacząłem czytać. Tytuł też nie przyciągał uwagi, jakoś nie był zbyt wymyślny, ale nie zraziłem się. I nie żałuję.

Herkules Poirot dostaje zgłoszenie od śledczego Spencera, policjanta z niewielkiej mieściny Broadhinny. Otóż kilka miesięcy przedtem zostaje znalezione ciało pani McGinty, sprawa byłą prosta, zabił małomówny, powszechnie uważany za dziwaka James Bentley. Zginęło trzydzieści funtów, zbyt rozgarnięty nie był, wiec schował za domem. Niestety, Spencera gryzie ta sprawa. Nie wierzy, że to jest takie proste. I tu wkracza genialny Poirot, rozwiązuje zawiłości, zagadki i knowania sąsiadów i rodziny. A jest co rozwiązywać, bo im więcej dowodów odkrywa, tym więcej pytań się rodzi.

Nigdy nie przepadałem za postacią Herkulesa Poirota. Owszem, ciekawy, ale zbyt schematyczny, jest niczym Sherlock Holmes z wąsami, co mnie osobiście przeszkadza. Wolę bardziej oryginalnych bohaterów, jak na przykład panna Marple, choć przyznać muszę, że tą powieścią Herkules podbił i moje serce. Człowiek, który cieszy się, że ktoś chciał go zabić nie może być normalny.

Książka jest świetnie napisana. Niby wszystkie kryminały pani Christie są takie, ale ta wciąga wyjątkowo, pomijając dosyć toporny początek. Większość książki leci na łeb na szyje, a genialny detektyw odkrywa wszystkie asy w ostatniej, fantastyczniej akcji. Dynamiczna, pełna ciekawych bohaterów powieść. Gorąco polecam zarówno fanom tej autorki, jak i osobom, które nie miały jeszcze przyjemności zapoznać się z jej twórczością.

Tytuł: Pani McGinty nie żyje
Autor: Agata Christie
 Część: -
Okładka: twarda
Stron: 243
Wydawnictwo: Hachette
Ocena: 6/10

2 komentarze:

  1. Chętnie się zapoznam z kolejną książką autorki:) Przeczytałam niejedną jej książki, ale ta jeszcze nie widnieje na mojej półce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Człowiek, który cieszy się, że ktoś chciał go zabić nie może być normalny." - uuuu, zauważam u siebie kolejny zły syndrom. Wiem, że może to się wydawać dziwne, jednak mam straszny sentyment, żywię przeogromną sympatię do ludzi kompletnie nienormalnych. Seryjni mordercy, psychole, wariaci - jestem w domu.
    Wcześniej czytałam niewiele książek Christie (ledwie kilka) i zazwyczaj, chociaż mordercy to na pewno nie w pełni zdrowi ludzie, żadnego z przestępców trudno było uznać za pełnoetatowego wariata. Dlatego ta książka jest zaplanowana na najbliższe tygodnie. Zapisuje tytuł i zajrzę w celu jej znalezienia do biblioteki (o, wypożyczę sobie razem z "Buszującym...":))

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad. Dziękujemy! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...